poniedziałek, 19 maja 2014

Od Eilistraee C.D Caspaina


Matka leżała na sporym, pozłacanym łożu z atłasowymi baldachimami. Jej komnata i łaźnia były najpiękniejszymi pomieszczeniami w Domu. W pozostałych śmierdziało i były obskurne. W jednym, małym pokoiku tłoczyło się zazwyczaj kilkanaście dziewcząt. Większość spała na podłodze.
-Podobno konasz w agonii.-białowłosa napiła się wina z trzymanego w dłoni kielicha. W komnacie było niemalże biało od palonych tu świec i kadzidełek.-Strasznym cierpieniem musi być umieranie wśród dziwek.
-Mamy mało czasu.-odpowiedziała słabo leżąca na łożu kobieta.-Oszczędź sobie docinek drogie dziecko.
-Czego chcesz?-Eilistraee zmieniła ton głosu na cichszy ale nadal ostry.
-Ktoś musi przejąć to po mojej śmierci-wychrypiała-Jesteś jedyną godną, Eilistraee. Nie zostawiaj ich samych. Większość to jeszcze dziewczynki, chcesz widzieć je w burdelach?
-Jeśli wpiszesz mnie-zaczęła ze spokojem, gasząc opuszkami palców kadzidełko-Zabiję Ciebie, Twoje przełożone i cały Dom.

***

Był środek nocy, ona nie mogła spać. Myślała intensywnie. Nienawidziła Domu ale słowa Matki wzbudziły w niej skruchę. Potrafiła manipulować czyimiś uczuciami nawet na łożu śmierci. Wyjęła pergamin i pióro. Chciała napisać do niego list. Dotknęła papieru końcem pióra. Usłyszała czyjeś szybkie kroki, chwilę później w drzwiach jej komnaty stała oddychająca ciężko Janyce. Na jej młodej twarzy zamiast cynicznego uśmieszku malował się strach.
-Matka zmarła.-wydyszała i opadła na łóżko obok. Ręka Eilistraee zadrżała. Nie mogła napisać normalnej wiadomości. Musiała ograniczyć się do jednego zwrotu, ludzie są niezwykle ciekawscy a ona nie chciała robić sensacji. Coś co tylko on zrozumie.
-Jak szybko rozniesie się plotka o jej śmierci i o tym, że teraz ja zostanę Matką?-spytała cicho dziewczyny.
-O śmierci, królestwa dowiedzą się do następnej pełni.-odpowiedziała. Niecałe pięć dni.-O tym, że teraz Ty będziesz tu rządzić nie dowie się nikt spoza Domu, chyba, że któraś z kapłanek to rozpowie.
Napisała na pergaminie jeden, krótki zwrot. Plotki głoszą. Jest inteligentny. Gdy dowie się o śmierci, będzie wiedział, że teraz ona ma być Matką.
-Jeśli którakolwiek z nas-westchnęła ciężko podając adeptce list-Powie komukolwiek o mojej sytuacji, obetnijcie jej język. Ewentualnie sama to zrobię.


<Caspain? XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz