środa, 30 kwietnia 2014

Od Avy c.d. Williama

Facet miał w sobie coś... co było cholernie denerwujące. Po chwili dałam mu odpowiedź.
- Szukam złota. Ale nie zamierzam szukać go w garncu na końcu tęczy.
- Więc gdzie? - nieznajomy był strasznie dociekliwy. Chciałam powiedzieć, że to już nie jego interes, lecz rozmyśliłam się. Nie wyglądał na kogoś, kto od razu chciałby mnie wsypać.
- W porcie, a konkretnie planuję obrabować karczmę - nadałam twarzy kamienny wyraz, czekając na reakcję. Ciemnowłosy się zamyślił.
- Ile ty masz w ogóle lat? - zmierzył mnie wzrokiem.
- 20 - skłamałam. Każdemu podawałam tą wersję. Inaczej nie wpuściliby mnie do wielu miejsc... Usłyszałam śmiech.
- Oczywiście - rzucił mi ten irytujący uśmieszek - Mnie na to nie nabierzesz, kłamczucho. Ile masz naprawdę lat? - powtórzył pytanie.
- Już mówiłam Jeśli nie wierzysz, to już twój interes - powiedziałam, po czym odwróciłam się na pięcie i szybkim krokiem ruszyłam w stronę celu.

*godzinę później*

Spojrzałam na wyryty w drewnie napis "Pod Czerwonym Tulipanem". To musiała być jakaś restauracja dla elegantów i bogaczy. Spojrzałam w dół. W tym stroju zwrócę na siebie uwagę. Po chwili weszłam do przypadkowego domu. Ku mojej uldze, szafa stała w przedsionku. Otworzyłam ją i pospiesznie zaczęłam przeglądać ubrania. Była to chyba jakaś biedna rodzina, bo w szafie były same łachy. W końcu, na dnie, leżała zielona sukienka. Była pewnie tylko na specjalne okazje.
Cały czas nasłuchując, czy przypadkiem nikt się nie zbliża, przebrałam się w kreację. Była zdecydowanie za duża, za długa. Ale mówi się trudno. Wyszłam.
Stare ubrania ukryłam pod krzakiem. Zaczęłam rozmyślać nad jakimś planem. Zrobić to pokojowo, czy nie? Przy tylu ludziach raczej plan w stylu "Dawać forsę albo ją zabiję" nie byłby zbyt mądry. Uwiodę właściciela, dopilnuję, aby dużo wypił. Sam odda mi złoto.
- Gdzie się tak wystroiłaś? - usłyszałam znajomy głos. Odwróciłam się.
- Znowu ty... - przewróciłam oczami. Mam nadzieję, że nie ma zamiaru mi przeszkadzać.

<William?  >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz