piątek, 25 kwietnia 2014

Od Eilistraee C.D Caspaina

Leżała na posadzce jeszcze dobre parę minut. Myślała intensywnie. Rana na ręce zniknęła. Jej szata była cała we krwi. Podniosła rękę. Przypatrywała się spływającym kroplom szkarłatnej cieczy. Były koloru jego włosów. Uśmiechnęła się do siebie.

***

Usiadła na oknie w postaci wrony. Obserwowała dwóch mężczyzn w dość...specyficznej sytuacji. Jeden był ognistowłosym Lordem a drugiego nie znała. Musiał być giermkiem lub posłańcem. Nie szokowało jej to. Wychowała się w dzielnicy rozkoszy w Emhart Derum. Tam takie sceny były codziennością. Małe dziewczynki w oknach burdelów, męskie prostytutki. Czekała aż nieznajomy wyjdzie. Gdy to zrobił przybrała na powrót ludzką postać. Na Caspainie nie zrobiło to żadnego wrażenia. Patrzał na nią niewzruszony i pił wino. Zeskoczyła z okna i podeszła bliżej. Trzymała jednak dystans.
-Podczas wczorajszego incydentu-zaczęła spokojnie-Zerwałeś mi Panie naszyjnik. To pamiątka i bardzo zależy mi na jego odzyskaniu.
-O tym mówisz?-uśmiechnął się trzymając w rękach srebrny wisior zakończony diamentem.-Śliczna błyskotka. Musiała być droga.
-Istotnie, była.-starała się przemawiać jak najbardziej spokojnie ale serce zabiło jej mocniej gdy Caspain położył wisior na stół i nachylił się nad nim z nożem.
-Szkoda byłoby zniszczyć tak piękną rzecz.-przejechał końcem ostrza po kamieniu nie niszcząc go.
-Proszę.-wyciągnęła rękę w jego stronę. Mężczyzna podniósł się. Uśmiechała się w duchu, myśląc, że jej odda. Naiwna niczym dziecko.
Nie miała pojęcia jak popchnął ją na ścianę. Rozpaczliwie próbowała złapać wisior, ale Caspain był wyższy. Z szyderczym uśmiechem obracał go w palcach tuż nad jej głową.
-Wzruszające.-powiedział oschle nadal się uśmiechając.-Straciłaś moce po wczorajszym, co? Widzisz, biała kapłanko, zalety walki wręcz. Na nic zdaje się osłanianie magią, zwykłe tchórzostwo. Teraz to ja mógłbym Cię zabić.
Wzięła głęboki wdech. Wypuściła powietrze z sykiem. Wisior był symbolem kapłaństwa. Był symbolem duchowego szczebla. Bez niego jest nikim. Próbowała wyrwać się ale mężczyzna skutecznie jej to uniemożliwiał, jeszcze bardziej dociskając do ściany. Czuła się jak w pułapce.

<Caspain?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz