***
W sali było dużo ludzi. Zdecydowanie zbyt dużo. Usiadła w jakimś ustronnym miejscu, tak, by nikt jej nie zauważył. Jej nadzieje były niestety płonne. Rudowłosy Lord pojawił się niezwykle szybko.
-Zechcesz Pani-nachylił się nad nią z lisim uśmieszkiem.-Usiąść bliżej mnie? Bliżej nas? To spory zaszczyt, gościć na dworze taką personę.
Posłała mu łagodny uśmiech i ruszyła za nim. Lady Irisa siedziała na honorowym miejscu, obok swego przyszłego męża, Sir Joraha. Eilistraee usiadła obok Caspaina. Kapłanka miała cichą nadzieję, że nie doleje jej trucizny do wina.
Usłyszała dźwięki lutni. Większość ludzi odeszła od stołu i zaczęła tańczyć. Spojrzała na Caspaina.
-Nie tańczysz, Lordzie?
-Nie.-odparł szorstko.
Spojrzała na siedzące kobiety. Jedna z nich trzymała przy piersi dziecko, druga się go spodziewała. Spuściła wzrok. Tępo wbiła go w kamienną posadzkę.
-Czyżbyś bała się matek, kapłanko?-usłyszała szept przy swoim uchu.
-Wybacz, Lordzie.-odparła chłodnym tonem i wyszła z sali niezwykle szybkim, jak na nią, krokiem. Wpadła do swojej komnaty i usiadła na łóżku. Spojrzała na wiszące na ścianie lustro. Nie musiała długo czekać. Stał w drzwiach, nonszalancko się o nie opierając.
-Co się stało?-spytał cichym ale oschłym tonem. Milczała.
-Co się stało?-powtórzył ostrzej. Spojrzała na niego. Jej twarz była poważna, zastygła, niczym twarz posągu. Oczy były bez wyrazu, puste.
-Boję się matek, mój Lordzie.-przemówiła do niego głosem wypranym z emocji.-Miałam szesnaście, może siedemnaście lat. Trwała wojna, Południe było oblężone. Nie miałam jeszcze wysokiego stopnia kapłaństwa, raczej sprzątałam w komnatach. Teraz nie nazwałabym tego miłością, ale wtedy...Spodziewałam się dziecka i on odszedł. Odebrano mi je zaraz po porodzie. Nie dowiedziałam się nawet jaka była jego płeć. Zabito je niemalże na moich oczach. Słyszałam tylko płacz.
Nie wiedziała dlaczego zdradziła temu mężczyźnie jedną ze swoich tajemnic. Miała nadzieję, że posiadał jakąś część honoru i nie wykorzysta tego. Wspomnienia z Emhart Derum były bardzo bolesne. Skierowała swój wzrok na lustro. Milczała.
<Caspain?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz